Wpisy z tagiem: Maria Angels Anglada
niedziela, 06 lutego 2011
"Skrzypce z Auschwitz" Maria Angels Anglada
Lubię czytać książki o takiej tematyce. Nie są one ani lekkie, ani łatwe, ani przyjemne, ale chętnie po nie sięgam. Tym razem jednak lektura nie spełniła moich oczekiwań, przynajmniej nie do końca. "Skrzypce z Auschwitz" - opowiadają o losach Daniela - polskiego żyda, lutnika, który więziony był w obozie Dreiflusselager. Pewnego dnia, niezamierzenie, przyznał się, że potrafi naprawić pęknięte skrzypce. Zrobił to dobrze i dostał od komendanta, kolekcjonera instrumentów muzycznych, polecenie wykonania skrzypiec tak idealnych, jak skrzypce wychodzące spod ręki Stradivariusa. Daniel dowiaduje się, że wykonanie instrumentu, to nie wszystko - zamawiajacy skrzypce założył się z innym oficerem o czas, w jakim instrument powstanie. Daniel tego czasu nie zna, ale zdaje sobie sprawę, że od tego zależą jego dalsze losy. Rozpoczyna więc pracę i wyścig. Cała opowieść o losach Daniela jest retrospekcją. Właściwa akcja rozgrywa się w latach 90, kiedy do Krakowa na koncert przyjeżdża pewien obcokrajowiec i zauroczony wyglądem i brzmieniem skrzypiec jednej z członkini orkiestry, Renaty, próbuje dowiedzieć się od niej jaka jest historia tego instrumentu. Ona początkowo nie chce mu opowiedzieć, jednak przed wyjazdem przekazuje mu liścik z opisaną historią skrzypiec, jej pamiątką rodzinną. Najważniejszym mankamentem powieści jest moim zdaniem słabo zarysowana psychografia jej bohaterów. Być może moje odczucia spowodowane są tym, że nie są to - w przeciwieństwie do innych książek o tej tematyce, z którymi miałam kontakt - wspomnienia autora, który sam to piekło obozu przeżył, lecz wymyślona historia osadzona w takich realiach. Literatura lagrowa ma zawsze taki specyficzny bagaż emocjonalny, którego w "Skrzypcach..." mi brak. |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Blogi, które czytam
Gdzie zajrzeć?
Lubię
Tagi
|