wtorek, 14 grudnia 2010
"Posłaniec" Markus Zusak

Kiedy na bibliotecznej półce zobaczyłam „Posłańca”, sięgnęłam po niego zachęcona wcześniejszą lekturą „Złodziejki książek”.

„Posłaniec” to opowieść o 19-letnim Edzie, mieszkającym w prowincjonalnym australijskim miasteczku taksówkarzu, który nie oczekuje od życia zbyt wiele i nie ma dużych aspiracji. Mieszka w małym domku razem ze swoim starym psem, z którym codziennie pija kawę (tak, tak – pies musi mieć swoją porcję, mocno osłodzoną, którą z apetytem pochłania), ma czworo przyjaciół, problemy z relacjami rodzinnymi.

Wszystko się zmienia, gdy któregoś dnia staje się świadkiem niezbyt udanego napadu na bank. Wkrótce w jego życiu zaczynają się dziać dziwne rzeczy – na kartach do gry otrzymuje zadania, które ma zrealizować, a właściwie to zagadki, które mają go naprowadzić na osoby, którym ma pomóc. Przy okazji Ed uczy się poznawać siebie i zmieniać swoje życie.

Książka mi się podobała, ale mnie nie zachwyciła – nie intrygowało mnie wcale od kogo Ed dostaje kolejne karty z zadaniami oraz po co je dostaje a samo rozstrzygnięcie na koniec mnie nie zaskoczyło. Za to podobał mi się język, jakim Zusak opisał historię, ogólnie bardzo miło i przyjemnie się książkę czytało.

czwartek, 29 lipca 2010
"Złodziejka książek" Markus Zusak

Choć tematyka powieści jest trudna i poważna, to sama książka napisana jest w lekki sposób, nie ma w niej martyrologii, nie ma zbędnego patosu.

Narratorem jest Śmierć (na marginesie: Śmierć ma tu rodzaj męski - w pierwszej chwili było to dla mnie zaskakujące, jako że samo słowo "śmierć" w naszym języku jest rodzaju  żeńskiego) - narrator jest wszechwiedzący, zna przyszłość wszystkich bohaterów i zdradza nam różne jej szczegóły wcześniej, niż to wynika z samej akcji. Bohaterką jest Liesel - w momencie rozpoczęcia akcji, w 1939 roku, ma 9 lat i jedzie wraz z mamą i młodszym bratem do rodziny zastępczej, do której z powodu zagrożenia jest zmuszona oddać jej mama. W czasie jazdy pociągiem młodszy brat Liesel umiera i musi zostać pochowany na najbliższej stacji, w obcym miejscu. Podczas pogrzebu dziewczyna podnosi i chowa upuszczoną przez grabarza książkę - jest to jej pierwsza ukradziona książka. Jest to książka, dzięki której jej przybrany ojciec Hans nauczy ją później czytać. I z pewnością nie jest to właściwa lektura dla małej dziewczynki - jest to podręcznik grabarza.

Nowa rodzina Liesel to Rosa i Hans Hubermannowie. Przybrana matka jest w stosunku do niej opryskliwa, nieprzyjemna. Nie znaczy to jednak, że los dziewczynki jej w ogóle nie obchodzi - nie potrafi jednak, lub nie chce, okazywać jej swych uczuć. Za to dziewczynka nawiązuje bardzo dobry kontakt z przybranym ojcem, który potrafi zrozumieć jej emocje i poświęca jej dużo uwagi. Liesel zaprzyjaźnia się z chłopcem z sąsiedztwa - z Rudym. Wspólnie grają w piłkę, wspólnie kradną - żywność (z głodu, nie dla zabawy), oraz książki z domu burmistrza. Zaprzyjaźnia się także z Maxem - Żydem, który ukrywa się w piwnicy Hubermannów.

Książka porusza wiele trudnych tematów - m.in. ból dziecka po stracie rodziców i brata, oswajanie się z nową rodziną, sytuację Niemców podczas drugiej wojny światowej (zwykłych cywili, którzy nie popierali Hitlera), naloty na niemieckie miasta, ukrywanie Żydów, los Żydów podczas wojny. A wszystko to w dość zaskakujący sposób, prosty w odbiorze. Na pewno jest to książka godna polecenia.

PustaMiska - akcja charytatywna