sobota, 06 listopada 2010
"Nuda" Alberto Moravia

Czytam, czytam, a nie mam czasu by napisać co...

"Nuda" - ostatnio przetłumaczona na polski książka autora, którego wcześniej znałam z bardzo udanych opowiadań. Nie czytałam żadnej jego powieści. Ale nie zawiodłam się - "Nuda" jest bardzo dobrą lekturą :-)

Historia malarza, niezbyt utalentowanego, który zresztą zdaje sobie sprawę z tego, że nigdy wielkich sukcesów jako malarz święcił nie będzie. Dino (dziwne imię...) pochodzi z bogatej rodziny, ale celowo wybiera życie nie w willi przy Via Appia lecz w małym studio. Nie ma pomysłu na siebie. Jego życie ulega zmianie, kiedy poznaje kochankę swojego zmarłego sąsiada (też malarza), 17-letnię Cecylię. Wiąże się z nią, jednak jest to związek bez szans - romans, który początkowo miał być miłosną przygodą zmienia się w niemożliwy do porzucenia obiekt zazdrości i obsesji.

Od dzieciństwa bohater cierpi na tytułową nudę - określa tym mianem brak związku z rzeczywistością. Nudę tę czuć na kartach powieści - ma charakterystyczny klimat, który pewnie nie każdemu przypadnie do gustu, ale mnie się spodobał.

sobota, 16 października 2010
"Dziewczynka w czerwonym płaszczyku" Roma Ligocka

Książkę tę chciałam przeczytać już od bardzo dawna. Ale wcześniej jakoś nie miałam jej od kogo ani skąd pożyczyć. Dopiero teraz trafiła się okazja. Może szkoda, że tak późno - może gdybym przeczytała ją wcześniej, zrobiłaby na mnie większe wrażenie. Bo oczekiwania względem niej miałam duże, a teraz odczucia po przeczytaniu mam dość mieszane...

Pierwsza część książki podobała mi się bardzo. Ta mała dziewczynka w czerwonym płaszczyku, najpierw we wciąż pogarszających się warunkach życia w krakowskim getcie, potem ukrywająca się z matką poza granicami getta, opowiadająca o życiu w czasie wojny widzianym właśnie oczami dziecka - na mnie to zrobiło wrażenie. Moim zdaniem książka świetnie pokazuje jak czuły się dzieci podczas wojny - nie rozumiały co się wokół nich dzieje, bały się, dodatkowo wciąż słyszały, że stanowią problem (bo raz, że chciałyby się zachowywać normalnie - bawić, biegać, wychodzić na dwór a nie ukrywać, a dwa, że mogą powiedzieć coś, co je zdradzi).

Pierwsze lata po wojnie, okres stalinizmu - to też napisane jest świetnie.

Ale książka dalej opowiada o dorosłym życiu Romy. O tym, jak koszmar doświadczeń wojennych nie pozwalał jej odnaleźć szczęścia, jak zawsze powracała do tamtych dni i do tamtych wspomnień. Nieudane związki, aborcja, problem z uzależnieniem od leków. Coś mi w tym sposobie, w jaki o swoim doroslym życiu pisała, nie pasowało.

I stąd właśnie moje mieszane uczucia. Gdyby akcja zakończyła się w latach 50-tych, napisałabym, że to świetna książka, ale akcja wtedy się nie kończy...

15:11, karolina_kozlowska , Literatura polska
Link Komentarze (3) »
"Śnieg" Orhan Pamuk

Orhan Pamuk jest jednym z niewielu noblistów, których twórczość poznałam dosyć dobrze. I choć "Śnieg" jest chyba pierwszą jego książką, która ukazała się w polskim przekładzie, to miałam okazję sięgnąć po nią dopiero teraz.

Bohaterem "Śniegu" jest Ka - od lat mieszkający w Niemczech uchodźca polityczny (który tak naprawdę miana tego nie powinien otrzymać), poeta, który od lat nie napisał ani jednego wiersza. Ka jest "uczciwym i dobrodusznym człowiekiem, przez co jego życie osobiste - niczym u bohaterów Czechowa - było nieudane i smutne". Ka przyjeżdża do Turcji i trafia do miasteczka Kars - ma napisać artykuł o serii samobójstw popełnianych przez mlode dziewczyny, którym zabroniono chodzić w chustach. Tak naprawdę jednak jedzie do Kars ponieważ wie, że mieszka tam jego znajoma sprzed lat - piękna Ipek, z którą Ka bardzo chciałby się ożenić. Sytuacja w Karsie komplikuje się, gdy z powodu silnych opadów śniegu miasto zostaje odcięte od reszty kraju. Dochodzi do przewrotu wojennego.

W takich to warunkach Ka po latach spędzonych na Zachodzie ponownie odkrywa Turcję i ponownie zaczyna pisać wiersze. Cała książka jest opowieścią o zderzeniu islamu i europejskości - bohaterowie "Śniegu" prezentują całą plejadę możliwych postaw wobec religii i koncepcji państwa, wyznają różne wartości morlane i mają różne sposoby na odnajdywanie szczęścia.

Jest to moim zdaniem powieść dziwna. Dziwny jest główny bohater Ka (jak dla mnie - trochę bez wyrazu; ja nie umiałam go polubić ani też nie umiałam go zrozumieć), dziwi są bohaterowie drugoplanowi. Czytając tę książkę czułam chłód, zimę i śnieg (swoją drogą - ciekawe kiedy u nas w tym roku spadnie...). Nie poczułam jednak zaangażowania, nie wciągnęłam się w ten "polityczny thriller" jak głosi fragment z recencji The Guardian umieszczony na okładce...

14:49, karolina_kozlowska , Literatura turecka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 października 2010
"Romanitas" Sophia McDougall

Co by było, gdyby starożytny Rzym nie upadł? Jak dziś wyglądałoby to cesarstwo? Jakie intrygi snuliby pretendenci do tronu?

To właśnie w takich realiach - "współczesnego-starożytnego" Rzymu umieszczona jest akcja powieści. Trzy osoby szukają bezpiecznego schronienia: Marek, następca tronu, który odkrywa, że jego rodzice zostali zamordowani i jemu również grozi niebiezpieczeństwo, Una - zbiegła niewolnica oraz jej brat - Sulien - niesłusznie oskarżony o gwałt i skazany na ukrzyżowanie.

Sam pomysł bardzo mi się spodobał, ale wykonanie już mnie nie przekonało, przynajmniej nie do końca. Może miałabym lepsze zdanie, gdybym przeczytała dalsze tomy - całość została zaplanowana jako trylogia i koniec "Romanitas" przyniósł rozwiązanie tylko niektórych wątków. Ale nie wiem, czy sięgnę po kolejne tomy - w końcu jest tyle innych książek do przeczytania ;-)

środa, 22 września 2010
"Bóg zapłać" Wojciech Tochman

Rewelacyjne repotaże Wojciecha Tochmana. Nie tylko - co sugerowały tytuł - o tematyce religijnej. Wśród wyboru reportaży znalazło się miejce i na historię mężczyzny z amnezją, i na chorego na zespół tourette'a, na opowieść o zaginięciu wiejskiej dziewczyny, i na historię rodzeństwa, które zabrane z domu rodzinnego po latach chce się odnaleźć. Jest też reportaż o Tomku Beksińskim i o Wandzie Rutkiewicz. I jeszcze kilka innych.

Wszystkie są przejmujące. Jak jest napisane na okładce - to historie "z życia wzięte", którymi mogłyby się żywić tabloidy. Ale są napisane w świetnym stylu, z socjologicznym zacięciem i psychologiczną przenikliwością. A że po przeczytaniu człowiek jest smutny? No cóż, tak już ten świat jest skonstruowany...

"Jaskinia filozofów" Jose Carlos Somoza

Powieść kryminalna o naprawdę niebanalnej konstrukcji.

Plan pierwszy: starożytna Grecja. Ginie jeden z uczniów Akademii Platona. Choć lekarz wezwany do oględzin ciała stwierdza, że chłopaka zaatakowały wilki, to jednak są osoby, które w taki nieszczęśliwy wypadek nie wierzą. Heralkes Pontor - trudniący się rozwiązywaniem zagadek - rozpoczyna swoje dochodzenie w sprawie tajemniczej śmierci. Tej oraz kolejnych - szybko okazuje się, że nieszczęśliwie giną także inni uczniowie Akademii.

Plan drugi: czas bliżej nieokreślony. Tłumacz pracuje nad książką, której treść stanowi plan pierwszy.

I w ten przedziwny sposób, poprzez te dwa plany, dochodzimy do istoty filozofii Platona. Może to, czego podczas studiów nie udało mi się zapamiętać z zajęć z historii filozofii, zostanie w mojej głowie na dłużej po lekturze tej książki :-)

wtorek, 21 września 2010
"Smak miodu" Salwa An-Nu

"Głośna książka syryjskiej pisarki. Oficjalnie zakazana w większości krajów muzułmańskich, na świecie bije rekordy popularności w rankingach sprzedaży."

Moim zdaniem książka ta należy do takiego rodzaju książkowego celebrytyzmu, w którym książka znana jest dlatego, że jest przez kogoś uznana za kontrowersyjną. Ale to, co budzi kontrowersje w krajach muzułmańskich nie musi budzić kontrowersji u nas. I moim zdaniem, w przypadku tej książki, nie budzi.

Jest to opowieść o pewnej arabskiej bibliotekarce, która pasjonuje się erotycznymi tekstami klasyków islamu. Jej pasja przeradza się w naukową pracę w chwili, gdy dyrektor biblioteki proponuje jej udział w konferencji i wygłoszenie referatu o tej tematyce.

Jest to opowieść o kobiecie, która niewątpliwie dobrze poznała swoje ciało i która umie czerpać pełną radość z seksu. Jej nauczycielem był tajemniczy Myśliciel, o którym nie dowiadujemy się wiele więcej poza tym, że był jej kochankiem.

Poznajemy też historie innych związków, myśli i opinie arabskich kobiet - wszystko kręci sie wokół cielesności i seksu.

Jest w książce parę interesujących fragmentów cytujących stare arabckie księgi, parę ciekawych rozważań o sytuacji kobiet w muzułmańskiej kulturze - ale całość nie wywarła na mnie większego wrażenia.

12:59, karolina_kozlowska , Literatura syryjska
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 września 2010
"Woda różana i chleb na sodzie" Marsha Mehran

Podobała mi się pierwsza część  - "Zupa z granatów" - historia trzech sióstr, które uciekły z Iranu tuż przed rewolucją i osiedliły się w małym irlandzkim miasteczku, gdzie otworzyły kawiarnię. Początkowo zupełnie nieakcpetowane przez miejscową ludność, z czasem zmieniły oblicze Ballinacroagh. Sam motyw znany, chociażby z "Czekolady". Ale urzekające były opisy gotowanych w Cafe Babilon potraw, niezależnie od tego, co gotowaly, zawsze miałam ochotę to zjeść! Orientalne przyprawy, nie do końca popularne w naszym kręgu kulturowym składniki... Intrygujące.

Kontynuacja jak to kontynuacja... Sequele z założenia są gorsze i to się potwierdza także w tym przypadku. Nie chcę przez to powiedzieć, że książka mi się nie podobała - była ok ale po prostu nie było w niej nic zaskakującego, wszystko znałam już z pierwszej części. No, może pojawiło się parę nowych przepisów ;-)

Choć od przybycia sióstr do Ballinacroagh minęło już trochę czasu, wciąż są osoby które z niesmakiem patrzą na to, co dzieje się w kawiarnii. Ale życie bohaterek trochę się zmienia. Najstarsza, Mardżan, poznaje Anglika, i od momentu, w którym przekracza on próg Cafe Babilon jasne jest, że wywiąże się z tego coś więcej, niż przelotna znajomość. Środkowa, Bahar, przechodzi na katolicyzm. A najmłodsza, Lejla, dorasta i coraz mocniej angażuje się w swój związek.

Historia nie jest ambitna, czyta się w miarę dobrze. A moje główne spostrzeżenie jest takie samo, jak po części pierwszej: chciałabym umieć tak gotować....

"Czerwony rower" Antonia Kozłowska

"Historia dorastania i dziewczęcej przyjaźni" - jak czytamy na okładce. Historia naznaczona tajemnicą sprzed lat, tajemnicą, która niewątpliwie miała wpływ na dalsze losy bohaterek, tajemnicą, która zostaje na łamach książki rozwiązana. Jednak nie o tę tajemnicę tu chodzi - bo jej zakończenie jest dość przewidywalne (trochę jak w teorii Czechowa - jeśli w pierwszym akcie dramatu w opisie w didaskaliach jest informacja o tym, że na ścianie wisi strzelba, to najdalej w trzecim akcie musi wystrzelić - tu też od samego początku czytelnik może się domyśleć, jakie jest zakończenie tajemniczej historii sprzed lat).

Warto jednak po książkę sięgnąć ze względu na opis dorastania w latach osiemdziesiątych - autorce udaje się bardzo plastycznie opisać klimat tych lat. Karolinę, Beatę i Gosię - bohaterki powieści - bardzo się od siebie różnią, od dzieciństwa więcej je dzieli, niż łączy. Dziewczyny jednak nawiązują przyjaźń - taką typową "dziewczęcą" przyjaźń: spędzają ze sobą czas po szkole, czytają niemieckie Bravo z nieśmiertelnymi listami czytelniczek opisujących swój pierwszy raz, opowiadają sobie o pierwszych doświadczeniach z chłopakami (a właściwie przechwalają się tymi doświadczeniami), umalowane i wystrojone w nowe jeansy chodzą na szkolne dyskoteki, słuchają listy przebojów programu trzeciego i nagrywają na starą taśmę magnetofonową swoje ulubione piosenki. Bardzo przyjemnie się to wszystko czyta :-)

czwartek, 16 września 2010
"Dobranoc, słonko" Heidi Hassenmueller

Krótka, przejmująca opowieść napisana z perspektywy dziewczynki wykorzystywanej seksualnie przez ojczyma, pod okiem niczego nie domyślającej się, bądź może cicho na wszystko przyzwalającej matki.

Jak to możliwe, że Gabi nie może nikomu powiedzieć o tym, co się dzieje? Jak to możliwe, że nikt wokół tego nie zauważa? Jak to możliwe, że nikt nie interesuje się dziewczynką na tyle, żeby poznać prawdę? Książka dobrze opisuje te wszystkie mechanizmy. I pozostawia w czytelniku dalsze pytania: czy po takiej tragedii Gabi uda się ułożyć normalne życie? Czy dorośli otaczający dziecko wyciągną z całej tej sytuacji jakieś wnioski? Jak będą dalej żyć z poczuciem winy, że pozwolili by to wszystko się wydarzyło?

Problem, o którym słyszymy w telewizji, czy czytamy w gazetach, tu przedstawiony jest jest dodatkowo w ciekawym kontekście historycznym - akcja toczy się w powojennych Niemczech, gdzie ludzie chcąc zapomnieć o jednym dramacie, nie myślą o tym, że tuż obok może rozgrywać się nowy...

 

PustaMiska - akcja charytatywna