środa, 22 września 2010
"Bóg zapłać" Wojciech Tochman

Rewelacyjne repotaże Wojciecha Tochmana. Nie tylko - co sugerowały tytuł - o tematyce religijnej. Wśród wyboru reportaży znalazło się miejce i na historię mężczyzny z amnezją, i na chorego na zespół tourette'a, na opowieść o zaginięciu wiejskiej dziewczyny, i na historię rodzeństwa, które zabrane z domu rodzinnego po latach chce się odnaleźć. Jest też reportaż o Tomku Beksińskim i o Wandzie Rutkiewicz. I jeszcze kilka innych.

Wszystkie są przejmujące. Jak jest napisane na okładce - to historie "z życia wzięte", którymi mogłyby się żywić tabloidy. Ale są napisane w świetnym stylu, z socjologicznym zacięciem i psychologiczną przenikliwością. A że po przeczytaniu człowiek jest smutny? No cóż, tak już ten świat jest skonstruowany...

"Jaskinia filozofów" Jose Carlos Somoza

Powieść kryminalna o naprawdę niebanalnej konstrukcji.

Plan pierwszy: starożytna Grecja. Ginie jeden z uczniów Akademii Platona. Choć lekarz wezwany do oględzin ciała stwierdza, że chłopaka zaatakowały wilki, to jednak są osoby, które w taki nieszczęśliwy wypadek nie wierzą. Heralkes Pontor - trudniący się rozwiązywaniem zagadek - rozpoczyna swoje dochodzenie w sprawie tajemniczej śmierci. Tej oraz kolejnych - szybko okazuje się, że nieszczęśliwie giną także inni uczniowie Akademii.

Plan drugi: czas bliżej nieokreślony. Tłumacz pracuje nad książką, której treść stanowi plan pierwszy.

I w ten przedziwny sposób, poprzez te dwa plany, dochodzimy do istoty filozofii Platona. Może to, czego podczas studiów nie udało mi się zapamiętać z zajęć z historii filozofii, zostanie w mojej głowie na dłużej po lekturze tej książki :-)

wtorek, 21 września 2010
"Smak miodu" Salwa An-Nu

"Głośna książka syryjskiej pisarki. Oficjalnie zakazana w większości krajów muzułmańskich, na świecie bije rekordy popularności w rankingach sprzedaży."

Moim zdaniem książka ta należy do takiego rodzaju książkowego celebrytyzmu, w którym książka znana jest dlatego, że jest przez kogoś uznana za kontrowersyjną. Ale to, co budzi kontrowersje w krajach muzułmańskich nie musi budzić kontrowersji u nas. I moim zdaniem, w przypadku tej książki, nie budzi.

Jest to opowieść o pewnej arabskiej bibliotekarce, która pasjonuje się erotycznymi tekstami klasyków islamu. Jej pasja przeradza się w naukową pracę w chwili, gdy dyrektor biblioteki proponuje jej udział w konferencji i wygłoszenie referatu o tej tematyce.

Jest to opowieść o kobiecie, która niewątpliwie dobrze poznała swoje ciało i która umie czerpać pełną radość z seksu. Jej nauczycielem był tajemniczy Myśliciel, o którym nie dowiadujemy się wiele więcej poza tym, że był jej kochankiem.

Poznajemy też historie innych związków, myśli i opinie arabskich kobiet - wszystko kręci sie wokół cielesności i seksu.

Jest w książce parę interesujących fragmentów cytujących stare arabckie księgi, parę ciekawych rozważań o sytuacji kobiet w muzułmańskiej kulturze - ale całość nie wywarła na mnie większego wrażenia.

12:59, karolina_kozlowska , Literatura syryjska
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 września 2010
"Woda różana i chleb na sodzie" Marsha Mehran

Podobała mi się pierwsza część  - "Zupa z granatów" - historia trzech sióstr, które uciekły z Iranu tuż przed rewolucją i osiedliły się w małym irlandzkim miasteczku, gdzie otworzyły kawiarnię. Początkowo zupełnie nieakcpetowane przez miejscową ludność, z czasem zmieniły oblicze Ballinacroagh. Sam motyw znany, chociażby z "Czekolady". Ale urzekające były opisy gotowanych w Cafe Babilon potraw, niezależnie od tego, co gotowaly, zawsze miałam ochotę to zjeść! Orientalne przyprawy, nie do końca popularne w naszym kręgu kulturowym składniki... Intrygujące.

Kontynuacja jak to kontynuacja... Sequele z założenia są gorsze i to się potwierdza także w tym przypadku. Nie chcę przez to powiedzieć, że książka mi się nie podobała - była ok ale po prostu nie było w niej nic zaskakującego, wszystko znałam już z pierwszej części. No, może pojawiło się parę nowych przepisów ;-)

Choć od przybycia sióstr do Ballinacroagh minęło już trochę czasu, wciąż są osoby które z niesmakiem patrzą na to, co dzieje się w kawiarnii. Ale życie bohaterek trochę się zmienia. Najstarsza, Mardżan, poznaje Anglika, i od momentu, w którym przekracza on próg Cafe Babilon jasne jest, że wywiąże się z tego coś więcej, niż przelotna znajomość. Środkowa, Bahar, przechodzi na katolicyzm. A najmłodsza, Lejla, dorasta i coraz mocniej angażuje się w swój związek.

Historia nie jest ambitna, czyta się w miarę dobrze. A moje główne spostrzeżenie jest takie samo, jak po części pierwszej: chciałabym umieć tak gotować....

"Czerwony rower" Antonia Kozłowska

"Historia dorastania i dziewczęcej przyjaźni" - jak czytamy na okładce. Historia naznaczona tajemnicą sprzed lat, tajemnicą, która niewątpliwie miała wpływ na dalsze losy bohaterek, tajemnicą, która zostaje na łamach książki rozwiązana. Jednak nie o tę tajemnicę tu chodzi - bo jej zakończenie jest dość przewidywalne (trochę jak w teorii Czechowa - jeśli w pierwszym akcie dramatu w opisie w didaskaliach jest informacja o tym, że na ścianie wisi strzelba, to najdalej w trzecim akcie musi wystrzelić - tu też od samego początku czytelnik może się domyśleć, jakie jest zakończenie tajemniczej historii sprzed lat).

Warto jednak po książkę sięgnąć ze względu na opis dorastania w latach osiemdziesiątych - autorce udaje się bardzo plastycznie opisać klimat tych lat. Karolinę, Beatę i Gosię - bohaterki powieści - bardzo się od siebie różnią, od dzieciństwa więcej je dzieli, niż łączy. Dziewczyny jednak nawiązują przyjaźń - taką typową "dziewczęcą" przyjaźń: spędzają ze sobą czas po szkole, czytają niemieckie Bravo z nieśmiertelnymi listami czytelniczek opisujących swój pierwszy raz, opowiadają sobie o pierwszych doświadczeniach z chłopakami (a właściwie przechwalają się tymi doświadczeniami), umalowane i wystrojone w nowe jeansy chodzą na szkolne dyskoteki, słuchają listy przebojów programu trzeciego i nagrywają na starą taśmę magnetofonową swoje ulubione piosenki. Bardzo przyjemnie się to wszystko czyta :-)

czwartek, 16 września 2010
"Dobranoc, słonko" Heidi Hassenmueller

Krótka, przejmująca opowieść napisana z perspektywy dziewczynki wykorzystywanej seksualnie przez ojczyma, pod okiem niczego nie domyślającej się, bądź może cicho na wszystko przyzwalającej matki.

Jak to możliwe, że Gabi nie może nikomu powiedzieć o tym, co się dzieje? Jak to możliwe, że nikt wokół tego nie zauważa? Jak to możliwe, że nikt nie interesuje się dziewczynką na tyle, żeby poznać prawdę? Książka dobrze opisuje te wszystkie mechanizmy. I pozostawia w czytelniku dalsze pytania: czy po takiej tragedii Gabi uda się ułożyć normalne życie? Czy dorośli otaczający dziecko wyciągną z całej tej sytuacji jakieś wnioski? Jak będą dalej żyć z poczuciem winy, że pozwolili by to wszystko się wydarzyło?

Problem, o którym słyszymy w telewizji, czy czytamy w gazetach, tu przedstawiony jest jest dodatkowo w ciekawym kontekście historycznym - akcja toczy się w powojennych Niemczech, gdzie ludzie chcąc zapomnieć o jednym dramacie, nie myślą o tym, że tuż obok może rozgrywać się nowy...

 

poniedziałek, 13 września 2010
"Middlesex" Jeffrey Eugenides

Napisana z epickim rozmachem porywająca powieść o poszukiwaniu tożsamości. Nie tylko – jak w przypadku głównego bohatera/bohaterki, narratora powieści – tożsamości płciowej. Ale także tożsamości narodowej i kulturowej.

Trzy pokolenia – wiele historii. Poznajemy zaskakujące losy rodziny Stephanidesów – począwszy od losów Desdemony i Leftiego, którzy wyemigrowali do Ameryki na początku XX wieku. Opuścili swą ojczyznę jako rodzeństwo, zawitali do Ameryki jako małżeństwo. W Nowym Świecie rozpoczęli nowe życie, w którym zmierzyć się musieli przede wszystkim ze swoją własną przeszłością. Śledzimy ich losy na tle rozwijającego się Detroit. Bardzo podobał mi się sposób, w jaki w treść powieści wplecione jest to fascynujące tło społeczne, w szczególności koncepcja tygla kulturowego Henry’ego Forda – pracownicy jego fabryki, emigranci z różnych zakątków świata uczą się angielskiego, zdają egzamin z języka i biorą udział w przedstawieniu, w którym w symboliczny sposób stają się Amerykanami („przetapiają się” w Amerykanów w melting pot, do którego wchodzą z symbolami narodowymi swoich krajów pochodzenia, a z którego wychodzą dzierżąc w dłoni flagę amerykańską). Obserwujemy potem Detroit w czasach prohibicji, wojny, konfliktów na tle rasowym, rewolucji kulturowej z 1968 r. No i poznajemy kolejnych bohaterów – dzieci Desdemony i Leftiego i ich wnuki. Najważniejsza jest oczywiście Calliope – czy właściwie Cal, jak z czasem zacznie siebie nazywać - hermafrodyta z syndromem braku 5-alfa-reduktazy, wychowana jako wypragniona przez rodziców dziewczynka, z czasem odkrywająca tajemnicę, jaką skrywają jej geny. Musi podjąć decyzję, kim chce być i jakie chce wieść życie – jako kobieta, czy jako mężczyzna.

Książka ma bardzo intrygującą narrację, która po części jest zasługą tłumaczenia, a w zasadzie samego języka polskiego – narrator musi bowiem przybrać rodzaj, mówi o sobie w formie męskoosobowej, nawet gdy opisuje swoje dzieciństwo, które przeżył jako dziewczynka.

Polecam :-)

PustaMiska - akcja charytatywna