Blog > Komentarze do wpisu
"Kamieniarz" Camilla Lackberg

To trzecia powieść z tej serii, po którą sięgnęłam.

Tym razem mamy do czynienia ze śledztwem w sprawie zabójstwa kilkuletniej dziewczynki. Podobnie jak i w poprzednio, historia współczesna przeplatana jest z wątkami historycznymi - tu cofamy się w przeszłość dość mocno, bo do końca XIX wieku, gdzie poznajemy Agnes: piękną i bezwzględną młodą dziewczynę, która wiąże się dla zabawy z tytułowym kamieniarzem. Wiadomo, że oba wątki muszą być ze sobą splecione i że to w tej odległej historii musi być zaszyte rozwiązanie kryminalnej zagadki Fjallbacki. Moim zdaniem odpowiedź staje się jasna trochę za wcześnie, aczkolwiek
na zakończenie autorka pozostawiła jeszcze jeden smaczek, który trochę tę końcówkę ratuje.

Śledztwo oczywiście prowadzi Patrik Hedstrom - najbystrzejszy spośród wszystkich policjantów z posterunku. Patrik nie zawsze może się jednak w pełni skupić na pracy: jako ojciec 2-miesięcznej Mai bywa zmęczony, dodatkowo jego partnerka Erika nie do końca potrafi się odnaleźć w swojej nowej roli życiowej i oczekuje od Patrika nieco większego zaangażowania w opiekę nad dzieckiem. To nie jest jedyny wątek obyczajowy, jaki jest tu mocno wyeksponowany - interesujące są także relacje panujące w rodzinie zamordowanej dziewczynki a także w domu ich sąsiadów.

Wszystko razem tworzy dość zgrabną całość, którą czyta się bardzo dobrze (szczególnie że akurat miałam dobre warunki, żeby książkę czytać - podróż pociągiem. I nawet byłam nieco rozczarowana, gdy książka mi się skończyła, bo przede mną była jeszcze podróż powrotna...), niemniej jednak cała saga wydaje mi się być coraz bardziej przewidywalna bo jest napisana dokładnie w tym samym schemacie.

czwartek, 11 sierpnia 2011, karolina_kozlowska

Polecane wpisy

Komentarze
kamieniarstwoantypiuk
2013/02/27 19:48:45
kawał dobrej książki
-
2014/05/06 13:35:14
Czyli jako pojedyńcza powieść tak, a saga już nie bardzo. Często tak jest, dla mnie np. Igrzyska Śmierci to też jedno i to samo podane trzy razy. Nie zostanie wezwana jednak firma windykacyjna, dobrze się bawiłam, choć wiedziałam co się dziać będzie :)

PustaMiska - akcja charytatywna