Blog > Komentarze do wpisu
"Czerwony rower" Antonia Kozłowska

"Historia dorastania i dziewczęcej przyjaźni" - jak czytamy na okładce. Historia naznaczona tajemnicą sprzed lat, tajemnicą, która niewątpliwie miała wpływ na dalsze losy bohaterek, tajemnicą, która zostaje na łamach książki rozwiązana. Jednak nie o tę tajemnicę tu chodzi - bo jej zakończenie jest dość przewidywalne (trochę jak w teorii Czechowa - jeśli w pierwszym akcie dramatu w opisie w didaskaliach jest informacja o tym, że na ścianie wisi strzelba, to najdalej w trzecim akcie musi wystrzelić - tu też od samego początku czytelnik może się domyśleć, jakie jest zakończenie tajemniczej historii sprzed lat).

Warto jednak po książkę sięgnąć ze względu na opis dorastania w latach osiemdziesiątych - autorce udaje się bardzo plastycznie opisać klimat tych lat. Karolinę, Beatę i Gosię - bohaterki powieści - bardzo się od siebie różnią, od dzieciństwa więcej je dzieli, niż łączy. Dziewczyny jednak nawiązują przyjaźń - taką typową "dziewczęcą" przyjaźń: spędzają ze sobą czas po szkole, czytają niemieckie Bravo z nieśmiertelnymi listami czytelniczek opisujących swój pierwszy raz, opowiadają sobie o pierwszych doświadczeniach z chłopakami (a właściwie przechwalają się tymi doświadczeniami), umalowane i wystrojone w nowe jeansy chodzą na szkolne dyskoteki, słuchają listy przebojów programu trzeciego i nagrywają na starą taśmę magnetofonową swoje ulubione piosenki. Bardzo przyjemnie się to wszystko czyta :-)

piątek, 17 września 2010, karolina_kozlowska

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: czytanki anki, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/01/18 11:30:03
Spotkałam się z licznymi zachwytami dot. tej książki i porównaniami do "Dziewczyn z Portofino" Plebanek. O ile te drugie wręcz mnie uwiodły, to "Czerwony rower" porzuciłam po ok. 80 stronach. Widać, że autorka starała się być oryginalna (przeskoki w czasie, różne narratorki, rozdziały o tytułach znanych piosenek itp.), ale jak dla mnie czuć tu jakąś ciężkość. Miałam wrażenie, że Kozłowska mocno się namęczyła przy pisaniu. A wątek sensacyjny przelał czarę goryczy;)

PustaMiska - akcja charytatywna